Zapomnij o pieprzeniu o „pasywnym dochodzie” i „zaczynaniu od zera”. Tego typu obietnice to tylko wabiki na idiotów, którzy myślą, że biznes jest jak loteria. To, co dostajesz, to surowa, spierdolona od a do z instrukcja.
Zawarta w tym e-booku teoria i konkretne praktyczne kroki przygotowane przez praktyków przygotują Cię do:
- Wyboru produktu: „Nisze” to tylko rynek, który albo ma problem. Nauczysz się wyrywać produkty, które klienci sami chcą ci wyrwać z rąk, bo rozwiązują ich konkretne, bolesne problemy.
- Twojego sklepu: Nie będziesz budował „ślicznej witryny”. Będziesz budował maszynę do sprzedaży. Bez zbędnych wodotrysków, bez pierdolenia. Tylko to, co konwertuje.
- Reklamy: Nie będziesz „testował reklam”. Będziesz testował hipotezy. Zobaczysz, jak utopić mniej kasy, zanim trafisz w czuły punkt klienta. Będziesz wiedział, co robić, a co ważniejsze – czego kurwa unikać.
To nie jest kurs dla tych, którzy chcą tylko zarobić. To jest kurs dla tych, którzy chcą być lepsi. Jeśli szukasz bajeczek, idź na Instagram. Jeśli szukasz narzędzi, które pozwolą ci ciąć konkurencję na kawałki, to jesteś w dobrym miejscu.
Kup to, przeczytaj, a potem zrób. Inaczej to gówno jest warte tyle, ile pusta kartka papieru.

